Przejdź do głównej zawartości

HALLERBOS - morze niebieskich dzwoneczków

Hallerbos
   Jest taki las, w którym  napotkamy "morze" niebieskich dzwoneczków (hiacyntowiec), a liście na drzewach wyglądają niczym malowane. Całość prezentuje się niesamowicie, a wszystko to z dodatkowym akompaniamentem ptasiego śpiewu. 
Miejsce: De Halle - Belgia
  Idealne miejsce na spacery, czy też innego rodzaju aktywności. Dzięki różnej wielkości wzniesieniom, rower górski spisze się tutaj idealnie. Ponadto są też wyznaczone ścieżki wyłącznie dla osób miłujących przejażdżki konne (nie ma co ukrywać, iż Belgowie uwielbiają konie, to ich takie "zwierzątko domowe").  Cały kompleks obejmuje blisko 542 hektary.
   Należy mieć na uwadze, iż zjawisko to występuje wyłącznie w okresie wiosennym, później niestety kwiatków już nie będzie. TUTAJ znajdziecie link do strony, gdzie między innymi jest możliwość ściągnięcia mapki z wyznaczonymi trasami.





Komentarze

  1. Widziałam to miejsce na zdjęciach znajomych. U Ciebie wygląda jeszcze piękniej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jednakże żadne zdjęcia nie pokaża tego, jak piękne jest to miejsce w rzeczywistości :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

DOEL - opuszczone miasto w Belgii

    Doel jest to miejscowość położona w północnej części Belgii, około 30km od Antwerpii. Znajduje się ona w strefie przemysłowej, w pobliżu portu i elektrowni jądrowej. W związku z błyskawicznym tempem rozwoju portu w Antwerpii, a tym samym potrzebą jego sukcesywnego powiększenia, w latach 70 ubiegłego wieku belgijski rząd ustanowił, iż niezbędne do tego celu będzie zlikwidowanie kilku pobliskich wiosek,  z których to ludzie mieli zostać przesiedleni. Zaplanowane rozbiórki spotkały się z głośnymi protestami mieszkańców Doel i nie mogły zostać przeprowadzone. Mimo protestów, w roku 1999 zapadła decyzja całkowitego wyburzenia miasta. Jednakże póki co do tego nie doszło.     W 2007 roku grupa o nazwie DOEL2020 przeprowadziła akcję, której celem była przemiana martwego już miasteczka w raj dla artystów ulicznych. Dlatego też dziś na niemalże każdym budynku możemy podziwiać niesamowite dzieła graficiarzy, które przedstawiają rozmaite postacie, zwierzęta, sceny rodzajowe.     Mimo, iż minę…

"Welcome to MOROCCO" - garstka lotniskowych informacji

Dokładnie tak! "Welcome to Morocco" owe powitanie można usłyszeć bardzo często. Zarówno na lotnisku, targu, czy też na ulicy. Marokańczycy są bardzo otwarci i uwielbiają rozmawiać. Jednakże o tym później, teraz kilka praktycznych informacji odnośnie formalności.

RABAT - fascynująca stolica Maroka część 1

Przygodę z Marokiem czas zacząć! Zatem RABAT! Po wylądowaniu, jakże cudownie było poczuć ciepłe powietrze, mimo, iż na miejscu byłyśmy po godzinie 18, to udało nam się załapać na ostatnie promienie Słońca, a powiew marcowego, marokańskiego wiatru był ciepły i przyjemny. Jakże inny niż tego w Belgii, z której "uciekłyśmy" w celu uzupełnienia niedoboru słonecznej witaminy D.    Należy mieć na uwadze, iż mimo, że Rabat jest stolicą Maroka, to nie jest to miejsce typowo turystyczne. Dało się to odczuć. Gdziekolwiek się nie pojawiłyśmy, to lokalni mieszkańcy byli bardzo zaciekawieni. Nie obyło się bez trąbienia, zaczepiania, zagadywania, komentowania... Osobiście nie zwracałam na to większej uwagi, aczkolwiek pobyt w Marakeszu, uzmysłowił mi jak wielka turystyczna przepaść i zachowanie lokalnej społeczności jest pomiędzy mieszkańcami Rabatu, a "czerwonego miasta". 
Co zwiedzić:  1. Medyna (+ informacja dotycząca hostelu: Medina Surfing Association) 2. Kazba Al-Udaja …