Przejdź do głównej zawartości

LOKRUM - przeklęta wyspa!

Widok na Wyspę Lokrum
   Lokrum jest to niewielka wyspa znajdująca się na Morzu Adriatyckim, nieopodal Dubrownika. Dostać się tam można dzięki kursującym co pół godziny taksówką wodnym. Cały "rejs" trwa zaledwie 15 minut, a w cenę biletu poza kursem w dwie strony, wliczone jest również wejście na teren rezerwatu.
Widok na przystań w Dubrowniku
Mapa - lokalizacja Lokrum 
   Poniżej mapa wyspy, którą można znaleźć TUTAJ:
Wyspa Lokrum - mapa
    Pierwsza pisemna wzmianka dotycząca Lokrum pochodzi z 1023 roku, kiedy to benedyktyni założyli na wyspie opactwo, którego celem miała być ochrona Dubrownika. To właśnie z jego wieży, za pomocą sygnału dymnego, informowano miasto o nadchodzącym niebezpieczeństwie. 
Ruiny klasztoru Benedyktynów na Wyspie Lokrum
Ruiny klasztoru Benedyktynów na Wyspie Lokrum
      
Ogród przy Klasztorze Benedyktynów 

    W 1192 roku Ryszard Lwie Serce, wracając z wyprawy krzyżowej do Palestyny, napotkał na Adriatyku sztorm. W chwili śmiertelnego niebezpieczeństwa król obiecał postawić świątynię w miejscu, gdzie szczęśliwie wyląduje. Po długiej morskiej tułaczce, to właśnie Lokrum stało się jego miejscem ocalenia. Jednakże ostatecznie świątynię wybudowano nie na samej wyspie, a w Dubrowniku. 
    W 1667 roku wyspę, podobnie jak miasto, zniszczyło trzęsienie ziemi – klasztor benedyktyński legł w gruzach. Mimo odbudowy kompleksu, sto lat później zakonnicy ostatecznie opuścili wyspę.
   Legenda głosi, że gdy ostatni przeor opuszczał wyspę rzucił klątwę na Lokrum i każdego, kto chciałby ją posiadać na własność. Od tego czasu nosi ona miano Wyspy Przeklętej.
   W późniejszych latach wyspa przeszła w ręce Maksymiliana Habsburga, który wzniósł tu pałac na ruinach klasztoru i założył park z egzotyczną roślinnością. W 1867 roku został zamordowany przez swoich poddanych. Wyspa przeszła w ręce jego bratanka Rudolfa, który popełnił samobójstwo...
   Na początku XIX wieku pojawili się tutaj Francuzi i wznieśli twierdzę Fort Royal, przebudowaną później i użytkowaną przez Austriaków.
Twierdza Fort Royal
Widok na wyspę
   W 1959 w dawnych ogrodach arcyksiążęcych założono ogród botaniczny – znajduje się w nim fauna śródziemnomorska, jak i sprowadzona z innych kontynentów (tropikalna i subtropikalna). W 1963 całą wyspę ogłoszono rezerwatem przyrody, w związku z czym przebywanie na niej po zmroku jest zabronione.
Ogród Botaniczny na Wyspie Lokrum
   Ponad 150 lat temu z Wysp Kanaryjskich przywieziono pawie, które idealnie dostosowały się do panujących na Lokrum warunków. Nie są one jedynymi osobnikami reprezentującymi dany obszar, gdyż niemalże wszędzie można także zauważyć kicające zające.
Paw na Wyspie Lokrum
Paw na Wyspie Lokrum
   Wyspa ma także do zaoferowania liczne skaliste brzegi i plaże (w tym plaża dla nudystów) oraz słone jeziorko, zwane Morzem Martwym, którego głębokość sięga 10m i posiada podziemne połączenie z Adriatykiem.
Skalisty brzeg
   Jest to idealne miejsce na odpoczynek od gorącego, niezwykle pięknego, ale zaraz zatłoczonego Dubrownika. W cieniu drzew można rozłożyć koc i urządzić sobie piknik, czy też skorzystać z dostępności wody i ochłodzić się w jej toni. Całą wyspę można obejść bez najmniejszego problemu. Może szlaki nie są wybitnie trudne, ale za to urodziwe i niezwykle przyjemne. Pamiętajcie o wygodnym obuwiu! 
   Ponadto na wyspie są restauracje, które serwują naprawdę smaczne, lodowate drinki. Można się tam wygodnie rozsiąść i czekać na przypłynięcie statku.

Ciekawostka:
   Kojarzycie serial "Gra o tron"?! Lokrum to jedno z miejsc, gdzie były kręcone sceny to niego. W serialu Lokrum zamieniła się w Qarth, "Królową Miast" na kontynencie Essos. Dzięki swojej lokalizacji, spełnia funkcję pośrednika między Wschodem i Zachodem. To stolica kultury i handlu, nad którą nieoficjalną władzę sprawuje Starożytna Gildia Kupców Korzennych.
"Gra o Tron" - scena kręcona na Lokrum
Ruiny Klasztou Benedyktynów na Wyspie Lokrum





Komentarze

  1. Troszkę żałuję, że nie dotarłam na wyspę, będąc ostatnio w Dubrowniku.
    Niestety deszcz tak dawał popalić, że nawet 15 minutowy rejs nie wchodził w grę.
    Śliczne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiedzanie, to powinna być wyłacznie przyjemność, a nie udręka. Pobyt na wyspie w strugach deszczu z pewnością nie należałby do najprzyjemnieszych. Zresztą... jak nie teraz, to może innym razem, nigdy nic nie wiadomo :)

      Usuń
  2. Piękne miejsce, nie dziwota, że kręcono tu "Grę o Tron". Szkoda, że jednak tej świątyni nie wybudowali na wyspie, chociaż z drugiej strony dzięki temu można zamknąć rezerwat na noc.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na przełomie września i października wybieram się do Bośni i Hercegowiny i Czarnogóry z zamiarem "zaczepienia" o Chorwacje. Dokładnego planu jeszcze nie mam ale teraz wiem gdzie na pewno będe chciała spędzić 1 dzień :) super opis, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie mi miło, że mój opis zachęcił Cię do odwiedzenia wyspy. Z pewnością nie pożałujesz :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

DOEL - opuszczone miasto w Belgii

    Doel jest to miejscowość położona w północnej części Belgii, około 30km od Antwerpii. Znajduje się ona w strefie przemysłowej, w pobliżu portu i elektrowni jądrowej. W związku z błyskawicznym tempem rozwoju portu w Antwerpii, a tym samym potrzebą jego sukcesywnego powiększenia, w latach 70 ubiegłego wieku belgijski rząd ustanowił, iż niezbędne do tego celu będzie zlikwidowanie kilku pobliskich wiosek,  z których to ludzie mieli zostać przesiedleni. Zaplanowane rozbiórki spotkały się z głośnymi protestami mieszkańców Doel i nie mogły zostać przeprowadzone. Mimo protestów, w roku 1999 zapadła decyzja całkowitego wyburzenia miasta. Jednakże póki co do tego nie doszło.     W 2007 roku grupa o nazwie DOEL2020 przeprowadziła akcję, której celem była przemiana martwego już miasteczka w raj dla artystów ulicznych. Dlatego też dziś na niemalże każdym budynku możemy podziwiać niesamowite dzieła graficiarzy, które przedstawiają rozmaite postacie, zwierzęta, sceny rodzajowe.     Mimo, iż minę…

"Welcome to MOROCCO" - garstka lotniskowych informacji

Dokładnie tak! "Welcome to Morocco" owe powitanie można usłyszeć bardzo często. Zarówno na lotnisku, targu, czy też na ulicy. Marokańczycy są bardzo otwarci i uwielbiają rozmawiać. Jednakże o tym później, teraz kilka praktycznych informacji odnośnie formalności.

RABAT - fascynująca stolica Maroka część 1

Przygodę z Marokiem czas zacząć! Zatem RABAT! Po wylądowaniu, jakże cudownie było poczuć ciepłe powietrze, mimo, iż na miejscu byłyśmy po godzinie 18, to udało nam się załapać na ostatnie promienie Słońca, a powiew marcowego, marokańskiego wiatru był ciepły i przyjemny. Jakże inny niż tego w Belgii, z której "uciekłyśmy" w celu uzupełnienia niedoboru słonecznej witaminy D.    Należy mieć na uwadze, iż mimo, że Rabat jest stolicą Maroka, to nie jest to miejsce typowo turystyczne. Dało się to odczuć. Gdziekolwiek się nie pojawiłyśmy, to lokalni mieszkańcy byli bardzo zaciekawieni. Nie obyło się bez trąbienia, zaczepiania, zagadywania, komentowania... Osobiście nie zwracałam na to większej uwagi, aczkolwiek pobyt w Marakeszu, uzmysłowił mi jak wielka turystyczna przepaść i zachowanie lokalnej społeczności jest pomiędzy mieszkańcami Rabatu, a "czerwonego miasta". 
Co zwiedzić:  1. Medyna (+ informacja dotycząca hostelu: Medina Surfing Association) 2. Kazba Al-Udaja …