Przejdź do głównej zawartości

BUZŁUDŻA - opuszczona świątynia komunizmu

   Buzłudża to miejsce, które chciałam koniecznie zobaczyć będąc w Bułgarii. Przygotowując się do podróży, natknęłam się na budynek, który do złudzenia przypomina spodek UFO... i wówczas przepadłam. Znajduje się on około 120km od miasta Płowdiw, niedaleko miejscowości Gabrowo.
Buzłudża - mapa
   Zacznijmy od początku... Buzłudża to miejsce szczególne w bułgarskiej historii. Góra, która stanowi symbol zarówno wyjątkowego heroizmu, jak i komunizmu
   W roku 1868 oddział bułgarskich partyzantów (liczący 58 ludzi) stoczył tam przegraną bitwę z otomańskimi żołnierzami. Przywódcą oddziału był Hadżi Dimityr i to właśnie od jego imienia wywodzi się oficjalna nazwa owego szczyty. Jednakże powszechnie zwana Buzłudżą (Buzludzha). Partyzanci mimo przegranej walki wykazali się ogromnym heroizmem. Dlatego też stali się inspiracją dla Bułgarów, którzy w roku 1876 wywalczyli niepodległość.
   Kolejne ważne wydarzenie, które miało miejsce na szczycie góry odbyło się 2 sierpnia 1891 roku. Spotkali się tam przedstawiciele bułgarskich komunistów, a całe to zajście zwane jest kongresem buzłudżańskim. 
   25 stycznia 1944 roku na wzgórzu doszło do niewielkiej potyczki pomiędzy komunistyczną partyzantką, a wojskami rządowymi wspierającymi III Rzeszę. Po wojnie, kiedy to władzę w kraju przejęli komuniści, wspierani przez ZSRR, Buzłudża ponownie znalazła się w centrum zainteresowania władz.
Buzłudża - wzgórze
   Pomnik znajdujący się na szczycie góry miał na celu sławić komunizm w Bułgarii. Jego projektantem był Georgij Stoiłow. Budynek ten ma średnicę 42m i wysokość 14,5m. Obok znajduje się 70 metrowa wieża. W pierwszym etapie pracy wyrównano szczyt wzgórza (użyto to tego ładunków wybuchowych). W konsekwencji góra obniżyła się o 9 metrów (pierwotnie jej wysokość wynosiła 1441m). Następnie przystąpiono do budowy spodka i wieży. 
   W pracach wzięło udział 6000 osób, w tym 500 żołnierzy z oddziałów inżynieryjnych. Do budowy monumentu wykorzystano 70 000 ton betonu, 3000 ton stali i 40 ton szkła. Wewnątrz budynku umieszczono bogato zdobione mozaiki. Najbardziej charakterystyczną umieszczono pod dachem i na bocznych ścianach głównej sali, a pozostałe na korytarzu biegnącym naokoło konstrukcji. Prace nad mozaiką prowadziły zespoły składające się z kilkudziesięciu artystów (wewnętrzną mozaikę tworzyło 60 osób przez 18 miesięcy). Jednym z najważniejszych elementów konstrukcji była wieża, na szczycie której umieszczono dwie czerwone gwiazdy podświetlane w nocy przez potężny generator. Każda z gwiazd miała 12 m wysokości i ważyła 3,5 tony.
   Oficjalna ceremonia otwarcia monumentu miała miejsce 23 sierpnia 1981 roku. Jednakże po 8 latach, kiedy to upadł komunizm, podupadł także monument. Nowe władze nie chciały mieć nic wspólnego z poprzednim systemem, dlatego też pomnik opuszczono.
Buzłudża - pomnik komunizmu
   Obecnie budynek nie jest w najlepszej kondycji. Pozostawiony sam sobie przyciągał zarówno turystów, jak i wandali. Jako pierwsza na odstrzał poszła wieża, gdyż ludzie chcieli sprawdzić, czy znajdujące się na niej gwiazdy były faktycznie wykonane z prawdziwych rubinów. Dlatego też rzucano w nie kamieniami, czy też strzelano z karabinów. 
   Aktualnie nie ma oficjalnego wejścia do budynku. Jednakże dla chcącego nic trudnego, więc można znaleźć wejście "nieoficjalne", które wygląda... (to później). 
   Przyjrzyjmy się najpierw budynkowi z zewnątrz. Jego ściany pokryte są graffiti o różnym poziomie zaawansowania. Jednakże jeden zasługuje na szczególną uwagę. To takie małe nawiązanie do globalizmu.
Buzłudża - pomnik komunizmu
Buzłudża - pomnik komunizmu
Buzłudża - pomnik komunizmu
   Podziurawiony dach wpuszczał do środka promienie słoneczne, dzięki czemu całość prezentowała się magicznie. Takie wielkie WOW po opuszczeniu części piwnicznej i udaniu się do sali konferencyjnej, która przypominała swoisty amfiteatr. 
Buzłudża - pomnik komunizmu
   Jednakże miejsca siedziące w owym amfiteatrze nadgryzł już ząb czasu...
Buzłudża - pomnik komunizmu
   W samiutkim centrum, tuż nad głową wciąż znajduje się odezwa Marksa "Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!".
Buzłudża - pomnik komunizmu, odezwa Marksa
   Z kolei ściany przyozdobione są mozaikami przedstawiającymi sceny historyczne, a także ukazujące twarze komunistycznych "herosów" (od lewej Engels, Marks, Lenin). Panowie umiejscowieni są tuż na wprost wejścia do sali głównej. Ten pierwszy stracił twarz  :)
Buzłudża - pomnik komunizmu, mozaika ścienna
Buzłudża - pomnik komunizmu, mozaika ścienna
Buzłudża - pomnik komunizmu, mozaika ścienna
Buzłudża - pomnik komunizmu, mozaika ścienna
   Z owej sali można przejść do korytarza, który biegnie dookoła konstrukcji. Na jego ścianach także znajdują się mozaiki, ale nie to przykuło moją uwagę. Widoki! Coś cudownego. Muszę przyznać, iż miejsce spotkań, komuniści wybrali rewelacyjne.
Buzłudża - pomnik komunizmu, mozaika ścienna
Buzłudża - pomnik komunizmu
Buzdłudża - widok z okna
Buzdłudża - widok z okna
Buzdłudża - widok z okna
   Cała wyprawa była bardzo udana. Niesamowite wrażenie. Dodatkowo na samą górę można wjechać samochodem, a stan drogi jest bardzo dobry. Trochę niżej znajdują się hotele, także jeżeli ktoś miałby ochotę spędzić w okolicy więcej czasu, to śmiało może rezerwować. 
  Co do wejścia "nieoficjalnego" - jest to najzwyklejsza dziura... Wcześniej położona była tam betonowa płyta, ale została częściowo usunięta, aby "zwiedzający" mogli dostać się do środka. Ponadto pomocna była też deska, czy metalowy regał. Wydaje mi się, że od czasu do czasu owe nieoficjalne wejścia są zamykane, a za każdym razem pojawiają się one w innych miejscach. 
   Przed nami grupa turystów opuszczała monument, także cierpliwie poczekaliśmy na swoją kolej. Jeżeli ktoś się tam będzie wybierać, to polecam zabrać ze sobą latarkę - w części dolnej jest naprawdę ciemno. 
Buzłudża - wejście
Buzłudża - wejście
Poniżej kilka zdjęć z czasów świetności budynku (tak dla porównania):

Komentarze

  1. Widok z okna kojący - a sama budowla robi mocne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce warte zobaczenia. Całość, mimo, że coraz bardziej podupadła, wciąż robi wrażenie.

      Usuń
  2. Pięknie pokazane :) ja mam złe wspomnienia z Bułgarii :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj! To może trzeba dać Bułgarii kolejną szansę, stworzyć pozytywne wspomnienia. Kraj ma duży potencjał :) Polecam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

DOEL - opuszczone miasto w Belgii, część 1

    Doel jest to miejscowość położona w północnej części Belgii, około 30km od Antwerpii. Znajduje się ona w strefie przemysłowej, w pobliżu portu i elektrowni jądrowej. W związku z błyskawicznym tempem rozwoju portu w Antwerpii, a tym samym potrzebą jego sukcesywnego powiększenia, w latach 70 ubiegłego wieku belgijski rząd ustanowił, iż niezbędne do tego celu będzie zlikwidowanie kilku pobliskich wiosek,  z których to ludzie mieli zostać przesiedleni. Zaplanowane rozbiórki spotkały się z głośnymi protestami mieszkańców Doel i nie mogły zostać przeprowadzone. Mimo protestów, w roku 1999 zapadła decyzja całkowitego wyburzenia miasta. Jednakże póki co do tego nie doszło.     W 2007 roku grupa o nazwie DOEL2020 przeprowadziła akcję, której celem była przemiana martwego już miasteczka w raj dla artystów ulicznych. Dlatego też dziś na niemalże każdym budynku możemy podziwiać niesamowite dzieła graficiarzy, które przedstawiają rozmaite postacie, zwierzęta, sceny rodzajowe.     Mimo, iż minę…

DOLINA OURIKA (OURIKA VALLEY) - ucieczka od Marrakeszu

 Dolina Ourika zaczyna się już 30km od Marrakeszu i biegnie pośród stromych zboczy gór Atlasu Wysokiego.  Jedną z najbardziej popularnych miejscowości jest oddalona o 64km od "czerwonego miasta" wioska Setti-Fatma. To właśnie tam znajdują się popularne wodospady. W założeniu ma ich być siedem, z czego jeden z wodospadów ma trzy odgałęzienia, które liczone są oddzielnie.    Jednak zacznijmy od początku. Możliwości dostania się w w/w miejsce jest kilka. Jednym z nich jest zorganizowana wycieczka, której koszt wynosi 20 euro, a wszelkie informacje są dostępne w hotelowej recepcji (podejrzewam, iż w każdym miejscu noclegowym dostępny będzie katalog odnośnie wycieczek fakultatywnych poza obszar Marrakeszu). Nie jest to może najlepsza z opcji, gdyż jesteśmy wówczas podporządkowani przygotowanemu programowi/schematowi wyprawy. Jednakże stosunkowo wygodna.     Dzień wcześniej dostałyśmy informację, iż wyruszamy o godzinie 9:15 spod hotelu. No tak... wyruszamy, ale to "biegusiem…

GARBARNIA SKÓR w Marrakeszu

Do garbarni skór w Marrakeszu trafiłyśmy zupełnie "przypadkiem", o ile o w ogóle można mówić o jakichkolwiek "przypadkowych" sytuacjach w Maroku. Po przeanalizowaniu całej sytuacji, stwierdziłyśmy, iż stałyśmy się kolejnymi "ofiarami" rewelacyjnie zorganizowanej szajki fałszywych przewodników, którzy wyglądali jak niepozorni mieszkańcy miasta, a umiejętnie zmieniali wcześniej obraną przez nas trasę. No cóż, któż nie skusiłby się na odwiedzenie marketu Berberów, który ma miejsce tylko raz w miesiącu, akurat tego niedzielnego poranka :) A tyle czytałam o takich sytuacjach... No cóż, jedno im trzeba przyznać, chłopaki wykonują swoje zadanie profesjonalnie. Także zamiast na targ, trafiłyśmy do garbarni. Miejsca, gdzie już czekała na nas kolejna osobą, tym razem oficjalnie nazwana została "przewodnikiem". Mężczyzna dał nam gałązki mięty, które miały pomóc w zneutralizowaniu  okropnego fetoru, który unosił się w garbarni.     Zatem zaczynamy... W p…

Instargram