Przejdź do głównej zawartości

Posty

MONTMARTE - artystyczna dzielnica Paryża

Czasami warto dać druga szansę! Szansę miastu, które za pierwszym razem nie zachwyciło. Ot tak! Paryż - miasto, jak miasto. Niektóre zakątki urocze, niektóre mniej. Wieża Eiffla fajna, ale jakoś tam strasznie tłoczno, budynek Luwru robi wrażenie, ale podczas weekendowego wypadu raczej wolę pokręcić się po mieście, aniżeli spędzić czas w środku. Także Paryżem zachwycona nie byłam. Po kilku latach nadarzyła się okazja, aby tam wrócić. I wtedy między nami zaiskrzyło! Odkryłam swoje miejsce w tym mieście. I jest to urocza, malownicza dzielnica Montmarte.  Na każdym kroku można poczuć klimat tego artystycznego miejsca. Mimo, że żadną artystką nie jestem, to potrafię docenić sztukę, a moją ulubioną jest właśnie ta uliczna, wszechobecny street art wzbudza moje zainteresowanie. Także czułam się tam jak "ryba w wodzie". Ponadto panorama miasta ze wzgórza, na którym usytuowane jest Montmarte, także robi piękne wrażenie.    Powyższe zdjęcie zostało wykonane ze schodów prowadzących do Ba…
Najnowsze posty

ETRETAT - perła Alabastrowego Wybrzeża

   Etretat to niewielka, ale jakże urokliwa miejscowość w północnej Francji, położona na Wybrzeżu Alabastrowym nad Kanałem La Manche. Niezwykle malownicze wybrzeże zawdzięcza swą nazwę  kredowym skałą, które tworzą zapierające dech w piersiach urwiska opadające stromo wprost do wody.    Jedną z najbardziej charakterystycznych formacji skalnych jest łuk La Falaise d'Aval, na wprost którego znajduje się osamotniona iglica L'Aiguille.    Po prawej stronie od charakterystycznego łuku usytuowany jest wysunięty w morze cypelek, czyli La Falaise d'Amont. To na jego szczycie znajduje się kapliczka Notre-Dame de la Gerda, patronki miejscowych rybaków. Nieopodal niej jest także pomnik (Biały Ptak) dwóch francuskich pilotów, którzy w 1927 roku obrali sobie za cel - przelot do Anglii przez Atlantyk. To właśnie tam po raz ostatni widziano śmiałków... Do odważnych świat należy!    Plaża pomiędzy ww klifami jest wybornie kamienista. Wielkość kamyczków jest całkiem imponująca. Należy mieć…

DOEL - opuszczone miasto w Belgii, część 2

To była moja druga już wizyta w belgijskim "opuszczonym" miasteczku Doel (Doel - część 1). Opuszczonym przez rodzimych mieszkańców owszem, aczkolwiek wydaje mi się, że aktualnie liczba turystów wzrasta z każdym kolejnym rokiem. Obecnie jest możliwość skorzystania ze zorganizowanych wycieczek autokarowych wraz z przewodnikiem. Także jednym słowem miejsce jest już bardzo zatłoczone. Niekiedy trzeba się postarać, żeby na zdjęciu nie uchwycić ludzi.    To nie jedyna zmiana, którą zauważyłam... Przed wjazdem do mieściny ustawiona jest "zapora", a dokładnie są to pachoły, które opuszczają się, gdy wprowadzimy dane personalne (nr dokumentu) osoby wjeżdżającej na teren Doel. Poza tym porządku pilnują ochroniarze, którzy sprawdzając, czy aby przypadkiem nikt nie wchodził do opuszczonych budynków.    Ostatnią  (najbardziej rzutującą na całość) zmianą są metalowe zabezpieczenia w oknach oraz drzwiach, które uniemożliwiają wejście do budynków. Poza tym zniszczyły one wiele…

Instargram