Przejdź do głównej zawartości

Posty

ETRETAT - perła Alabastrowego Wybrzeża

   Etretat to niewielka, ale jakże urokliwa miejscowość w północnej Francji, położona na Wybrzeżu Alabastrowym nad Kanałem La Manche. Niezwykle malownicze wybrzeże zawdzięcza swą nazwę  kredowym skałą, które tworzą zapierające dech w piersiach urwiska opadające stromo wprost do wody.    Jedną z najbardziej charakterystycznych formacji skalnych jest łuk La Falaise d'Aval, na wprost którego znajduje się osamotniona iglica L'Aiguille.    Po prawej stronie od charakterystycznego łuku usytuowany jest wysunięty w morze cypelek, czyli La Falaise d'Amont. To na jego szczycie znajduje się kapliczka Notre-Dame de la Gerda, patronki miejscowych rybaków. Nieopodal niej jest także pomnik (Biały Ptak) dwóch francuskich pilotów, którzy w 1927 roku obrali sobie za cel - przelot do Anglii przez Atlantyk. To właśnie tam po raz ostatni widziano śmiałków... Do odważnych świat należy!    Plaża pomiędzy ww klifami jest wybornie kamienista. Wielkość kamyczków jest całkiem imponująca. Należy mieć…
Najnowsze posty

DOEL - opuszczone miasto w Belgii, część 2

To była moja druga już wizyta w belgijskim "opuszczonym" miasteczku Doel (Doel - część 1). Opuszczonym przez rodzimych mieszkańców owszem, aczkolwiek wydaje mi się, że aktualnie liczba turystów wzrasta z każdym kolejnym rokiem. Obecnie jest możliwość skorzystania ze zorganizowanych wycieczek autokarowych wraz z przewodnikiem. Także jednym słowem miejsce jest już bardzo zatłoczone. Niekiedy trzeba się postarać, żeby na zdjęciu nie uchwycić ludzi.    To nie jedyna zmiana, którą zauważyłam... Przed wjazdem do mieściny ustawiona jest "zapora", a dokładnie są to pachoły, które opuszczają się, gdy wprowadzimy dane personalne (nr dokumentu) osoby wjeżdżającej na teren Doel. Poza tym porządku pilnują ochroniarze, którzy sprawdzając, czy aby przypadkiem nikt nie wchodził do opuszczonych budynków.    Ostatnią  (najbardziej rzutującą na całość) zmianą są metalowe zabezpieczenia w oknach oraz drzwiach, które uniemożliwiają wejście do budynków. Poza tym zniszczyły one wiele…

KOSTENETS - wodospad, las i góry

Pogoda w Bułgarii potrafi zaskoczyć. Zwyczajowo mówimy "czasem słońce, czasem deszcz", to w tym przypadku można powiedzieć, iż czasem zima (patrz: Borowec - zima w pełnej krasie - początek października), czasem jesień, a nawet i lato... Po niezwykłym, zimowym spacerze w kierunku Musały, następnego dnia wybraliśmy się w okolice niewielkiej miejscowości Kostenets. Dla mnie zupełnie niezwykłe jest to, iż zostawiając za plecami górski kurort i udając się niecałe 40km dalej, krajobraz potrafi się tak radykalnie zmienić. O śniegu tu nawet nie było mowy. Zero! Mapa Borowec - Kostenets    Naszym punktem startowym był niewielki wodospad o nazwie identycznej jak miejscowość, w której się znajduje. Droga dojazdowa wiodła cały czas w dół, a zawierała niezliczoną ilość zakrętów. Od razu naszła mnie myśl, iż idealnie byłoby mieć rower i tak sobie nim zjechać...    Wioski, które mijaliśmy po drodze, bardzo przypominały mi takie nasze, zwykłe polskie wioseczki (przynajmniej te w zachodni…

Instargram